- Hej co tam ?? - spytała go
- Dobrze a u Ciebie ?? - spytał
- Bardzo dobrze - uśmiechnęłam się szeroko
- Co ty masz taki dobry humor ?? - spytał
- Wydaje Ci się- odparłam
- Wczoraj siedziałaś na Indunie z Marco?? - spytał mnie
- Tak a co?? - spytałam
- Zakochałaś się??- spytał mnie
- Łukasz ja sam wiesz- odparłam rumieniąc się
- Nic nie mów , widzę po Twoich oczach jeszcze nigdy takie nie były - powiedział
- Nie jesteś zły?? - spytałam go
- Czemu miałbym być?? - spytał mnie
- Nie wiem - zaśmiałam się
- Znam Go i wiem , że Cię nie zrani - powiedział
- Mam taką nadzieje - uśmiechnęłam się
- Mam nadzieje , że za wcześnie nie zrobicie małych Reusów - podniósł brwi do góry
- Nie musisz się martwić - mruknęłam
- To dobrze bo nie chce być za wcześniej wujkiem - odparł
- Booże Łukasz to dopiero pierwsza nasza randka a ty już o takich rzeczach myślisz - stwierdziłam
- Ja myślę o tym co chce myśleć - odparł
- Idę zjeść śniadanie bo zaraz Cię zabiję obiecuje - powiedziałam i wyszłam do innego pomieszczenia
Siedząc tam usłyszałam dzwonek do drzwi , okazało się , że to Auba z żoną Alyshą i córeczką Curtys . Wyszłam z kuchni aby przywitać się z Aubą i poznać jego rodzinę.
- Hej Auba - przywitałam się po włosku
- Hej Majka - uśmiechnął się - Poznaj moją żoną Alyshe i córkę Curtys - przedstawił mi ich
- Maja - podałam dłoń jego żonie
- Alysha - podała mi dłoń z uśmiechem
Poszliśmy do salonu ,gdzie siedzieliśmy rozmawiając o wszystkim i o niczym. Było naprawdę dobrze , nie spodziewałam się , że żona Auby może być taka miła i pomocna we wszystkim.
- W końcu poznałam damską część Borussii - powiedziałam
- Jak to w końcu ?? - spytałam mnie Alysha
- Bo nie jestem tutaj długo , a Łukasz trzymał mnie pod kluczem i nie pozwalał nikomu wychodzić , dziwię się , że poznałam chłopaków - odparłam
- Jak byś coś potrzebowała to możesz na mnie liczyć - uśmiechnęła się
- Dzięki- odpowiedziałam jej uśmiechem
- Nie przesadzaj bo dziś na przykład idziesz na randkę - powiedział Łukasz
- Idziesz na randkę ?? - spytał Auba
- Tak z Marco - uśmiechnęłam się
- Wkońcu bavo - klasnął w dłonie
- Co to znaczy w końcu ?? - spytałam go
- Bo on chciał już od jakiegoś czasu się z Tobą umówić , cały czas o Tobie gadał od czasu kiedy Cię poznał, żyć nie dawał - uśmiechnął się
- Dokładnie - poparł go Łukasz
- Dopiero teraz mi mówisz ??- spytałam ostro
- Myślałem , że Cię to nie obchodzi ?? - odparł
- To źle myślałeś - powiedziałam zła
- Booże co ty taka agresywna - odparł Łukasz
- Nie jestem, dobra idę się przygotowywać - powiedziałam i poszłam na górę
- Jaka laska - powiedział Auba
- Nie za bardzo sexi ?? -spytałam
- Jest dobrze - odparła Alysha
- Odetchnęłam z ulgą bo myślałam , że tak nie będzie - odparłam
- Jest dobrze i już się tak nie denerwuj bo zamiast na randkę pojedziesz do szpitala - powiedział Łukasz
Usiadłam na kanapie i czekałam na Niego , bałam się , że się rozmyślił ale w końcu przyjechał , nie spóźnił się to ja poprostu zbyt wcześnie zaczęłam przygotowania.Rozległo się pukanie do drzwi , podskoczyłam je otworzyć. To był Marco i wyglądał obłędnie. Dżinsy , jasna koszula i marynarka. Żyć nie umierać.
- Hej ślicznie wyglądasz - powiedział
- Dzięki ty też - zdążyłam z siebie wyrzucić
- On tutaj siedziała jak na szpilkach - zaśmiał się Auba
- Weź już się lepiej nie odzywaj - rzuciłam , wzięłam Reusa za rękę z domu by nie słuchał co Ci idiotów.
Pojechaliśmy do jakiejś restauracji , usiedliśmy przy stoliku, zamówiliśmy jedzenie.
- Naprawdę siedziałaś jak na szpilkach ?? - spytał patrząc mi w oczy , ja oblałam się rumieńcem
- Reus nie ma o czym gadać poprostu trochę wcześniej się wyszykowałam i tak wyszło - powiedziałam
- Spoko zawsze to ja czekałem - uśmiechnął się tajemniczo
W tym momencie kelner przyniósł nam nasze dania. Były przepyszne.
- Dobra powiedz jakiego wykonawce lubisz?? - spytał mnie Marco po skończonym posiłku
- Nie będziesz się śmiał?? - spytałam
- Nie - obiecał
- Justin Bieber - powiedziałam
- Mój też , podziwiam go za to jaki sukces osiągnął w tak młodym wieku - powiedział
- Pierwszy raz spotkałam mężczyznę , który lubił by Jussa - oczy świeciły mi się jak iskierki
- No widzisz na tym świecie są jeszcze normalne osoby - uśmiechnął się
- A już myślałam że nie - mruknęła
Późniejsze rozmowy było podobne , normalne. Coraz bardziej się z Nim zakochiwałam ,bałam się że mógłby znaleźć sobie inną. To był bym ból nie do zniesienia. Nie chce o tym myśleć. Wyszliśmy z restauracji , poszliśmy na miły spacer po dortmundzkim parku. Było ciemno ale miło i tajemniczo. Lubiłam takie klimaty i on pomału je poznawał. Kiedy szliśmy jedną ze ścieżek złapał mnie za rękę w odpowiedzi uśmiechnęłam się do niego szeroko.
- O czym myślisz?? - spytał
- Ogólnie , mogłabym tak zawsze - wypaliłam
- To znaczy co ?? - podpuszczał mnie żebym mu powiedziała
- Spacerować z Tobą nocą po Dortmundzie - zażartowałam
- Spoko da się spełnić - zaśmiał się
- To dobrze - uśmiechnęłam się
- A wiesz co ja bym chciał?? - spytał mnie
- Nie ale możesz mi to powiedzieć - powiedziałam
- Chciałbym Cię teraz pocałować - powiedział
- To zrób to - uśmiechnęłam się
Wiedział , że się zgodziłam więc mnie pocałował ale jak. Całował tak zachłannie , namiętnie , nasze języki stoczyły walkę. To było ekscytujące. Już się całowałam ale to było naprawdę niesamowite. Oderwaliśmy się od siebie patrząc sobie z oczy. Nie wiedziałam co mam powiedzieć , chciałam by ta chwila trwała wiecznie.
- Jesteś taka słodka , że chciałby trzymać Cię cały czas w swoich ramionach - odparł
- Ja też - powiedziałam szczerze
- To co z Tym robimy ?? - spytał
- Nie wiem - powiedziałam - A co byś chciał?? - dodałam jego widząc jego minę
- Może byśmy spróbowali ?? - spytał
- YY że my razem ?? - spytałam go
- Nie chcesz ?? - spytał
- Chce ale czy to nie za szybko ??- odparłam
- Dla mnie nie , mam wrażenie jakbym czekał na Ciebie całe życie - mruknął
- Ja też - powiedziałam - Zgadzam się - krzyknęłam na cały park
- Cii - przyłożył sobie rękę do ust
- Ok - obraziłam się
- Nie dąsaj się kochana - mruknął mi do ucha
- Dobrze rudasku- przeczesałam mu włosy ręką
- Ej nie mów tak do mnie - mruknął
- Ok - uśmiechnęłam się do niego
- Odwiozę Cię do domu bo rano mam trening - powiedział
- Dobrze - mruknęłam i poszłam z nim do jego auta
Pod moim domem w sumie Łukasza , nie obyło się bez pocałunków. Booże on jest moim ideałem. To dlatego , żaden inny mi nie pasował.
- Wiesz co?? - spytał mnie
- Coo?? - zdziwiłam się
- Pokochałem Cię od kiedy pierwszy raz Cię zobaczyłem - powiedziała
- Ja na początku się wahałam - powiedziałam szczerze
- Czym?? - spytał
- Że ty nie czujesz do mnie tego co ja do Ciebie - odparłam
- Pomyliłaś się - uśmiechnął się
- Skąd mogłam wiedzieć - spytałam
- Nie wiem - odparł
- No właśnie - uśmiechnęłam się - Lecę bo jutro nie wstaniesz - dodałam
- Dobrze - pocałował mnie w czoło
Wysiadłam z jego auta i od razu poszłam do domu. Otwarłam drzwi , wszyscy już spali. No tak Łukasz też ma trening. Zamknęłam drzwi na klucz i udałam się do swojego pokoju. Tam wzięłam szybki prysznic i położyłam się do łóżka.