niedziela, 25 października 2015

Rozdział2: Kto...

Obudziły mnie podniesione głosy dochodzące z dolnej części pomieszczeń domowych. Wygramoliłam się z łóżka udając się w kierunku głosów. Miałam na sobie piżamę ale nie zważałam na to musiałam sprawdzić co tam się dzieje. Nigdy jeszcze nie słyszałam Łukasza tak wzburzonego. Zeszłam spokojnie po schodach widząc jak Ewa pakuje swoje rzeczy. Byłam bardzo zdziwiona.Weszłam do salonu widząc Łukasza , który był totalnie załamany obok niego siedział Marco , Auba i nie znany mi dotąd mężczyzna. W prawdzie oglądałam mecze BvB ale wcześniej nie przywiązywałam do tego takiej wagi.
- Łukasz dlaczego Ewa się pakuje ?? - spytałam go wchodząc do pomieszczenia
Stylizacja grtt- Wyprowadza się - warknął
- COOO?!-zdziwiłam się
- Zdradziła go z jakim polakiem jak była ostatnio w Waszej ojczyźnie - wyjaśnił szybko Marco
- Japierdole zawsze wiedziałam , że nie jest Ciebie warta - stwierdziłam siadając obok brata przytulając go - Będzie dobrze - odparłam
W pewnym momencie do pomieszczenia weszła Ewa.
- Łukasz proszę wybacz mi - mówiła przez łzy - Nie chciałam tego - powiedziałam
- Powiedz może jeszcze, że On Cię zgwałcił - syknęłam do niej
- Przestań się wtrącać , to nie Twój interes - powiedziała
- Mój bo to mój jedyny brat - wstałam z kanapy i do niej podeszłam
- Sara zostaje ze mną - mruknęła
- Nigdy w życiu , zostaje z Nimi tutaj jest jej dom- odparł ostro Łukasz
- Nie odbierzesz mi jej - oświadczyła
- Zobaczymy - wtrąciłam
- Sara potrzebuje matki - oświadczyła
- Matki , która się puszcza ?? Wątpię w to - syknęła
Po moich słowach wyszła trzaskając drzwiami. Łukasz spokojnie opadł na kanapę zakrywając twarz dłońmi.
- Pomożesz mi przy Sarze?? - spytał po chwili
- Jasne , że tak będę się nią opiekować jak ty będziesz na treningach - powiedziałam
- Dziękuje kochana jesteś - uśmiechnął się do mnie lekko - Dobra zmieńmy temat.Wy się jeszcze nie znacie to jest Henrich. Henrich to moja siostra Majka - przedstawił mnie
- Hej jestem Maja - uśmiechnęłam się i podałam mu dłoń
- Mów mi Miki - odparł
- Łuki już wiesz dlaczego nie mam chłopaka- powiedziałam
- W sumie Ci się nie dziwię - parsknął śmiechem
- Nie no żaden nie rzucił mnie jeszcze na kolna jednym uśmiechem - mruknęłam
- No tak panna Piszczek i jej wysokie wymagania - uśmiechnął
Stylizacja Jesień? Jesień. JESIEŃ!- Ty za to jesteś okropny - pokazałam mu język i wyszłam z pomieszczenie.
Udałam się do swojego pokoju , gdzie wzięłam szybki prysznic , ubrałam , pomalowałam , uczesałam się. Wyszłam ze swojego pokoju , postanowiłam zobaczyć co u małej Sarci , już nie spała, więc wzięłam ją na ręce , przebrałam ją i zeszłam do kuchni, gdzie siedział Łukasz w towarzystwie przyjaciół.
- Ładnie Ci z dzieckiem na ręku - zauważył Marco
- EEE... dzięki - zaczerwieniłam się
- Tato cześć - mała dziewczynka wyrwała mi się z objęć i pobiegła do Łukasza.
Ten poszedł z nią do kuchni , gdzie przygotował jej śniadanie. Sama nie byłam gotowa na śniadanie. Również nie miałam na nie ochoty przez to co stało się rano. Usiadłam między zawodnikami BVB.
- Piękny mecz - pochwaliłam ich
- Dzięki - powiedzieli równocześnie Marco z Auba
- Gratuluję strzelenia 3 bramek - pogratulowałam Gabończykowi
- Dzięki - uśmiechnął się do mnie
- A Tobie ładnie z opaską kapitana - zaśmiałam się z Reusa
- Fajnie , że mogłem ją mieć na swoim ramieniu - powiedział
W odpowiedzi tylko się uśmiechnęłam , wiedziałam że ten człowiek ma coś irygującego w sobie. Coś co mnie do niego ciągnęło ale nie wiedziałam co. To było naprawdę ekscytujące uczucie.
- Przejdziemy się ?? - spytał mnie Marco wyrywając mnie z rozmyślań na temat jego osoby
- Jasne - powiedziałam i wstałam z kanapy ,
Wyszłam z pokoju udając się do kuchni , gdzie siedział Łukasz z Sarą.
- Łukasz poradzisz sobie beze mnie ?? - spytałam go
- Tak a co? - spytał
- Wychodzę- oznajmiłam
- Z Marco ?? - spytał
- Tak - mruknęłam
- Ok - puścił mi oczko - Chociaż wolałbym , żeby to był Erik - powiedział
- Kto?? - zdziwiłam się
- Durm i tak Ci go przedstawie - uśmiechnął się do mnie
- Ok - puściłam mu oczko i wyszłam z pomieszczenia , a później domu.
Hmmm przez całą drogę zastanawiałam się czy to randka czy tylko przyjacielskie spotkanie. Ciekawiło mnie to bardzo, ale nie wiedziałam. Z mojej strony to chyba tylko przyjacielskie spotkanie za krótko go znałam , żeby nazwać go randką. Sama nie wiedziałam czego chce.   
- O czym myślisz?? - przerwał moje rozmyślania Marco
- O wszystkim i niczym - powiedział
- A dokładniej ?? - dopytywał się
- Co będę tutaj robić , na dłuższą metę nie wytrzymam w domu - wytłumaczyłam
- A co lubisz robić ? - spytał
- Fotografować , ale mam skończoną szkołę na profilu masażysta - powiedziałam
- Rób to co kochasz - uśmiechnął się do mnie
- Spróbuje - mruknęłam
- To dobrze - uśmiechnął się
Później poszliśmy do kawiarni , gdzie rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Było naprawdę dobrze , miło. Śmiałam się do łez kiedy opowiadał zabawne historie z Borussi Dortmund . Nie wiedziałam , że oni są tacy zabawni. Opowiadał mi o przyjaźni z Mario.
- Teraz opowiedz mi coś o sobie - poprosił
Opowiadałam mu o naszym dzieciństwie , o naszej małej wsi poprostu o wszystkim. Było naprawdę fajnie i zabawnie. Później odprowadził mnie do domu i sam udał się do swojego mieszkania. Weszłam spokojnie do przedpokoju a już mała Sarcia rzuciła się na mnie.
- Gdzie Twój tato?? - spytałam ją
- W salonie z kolegami - powiedziała
- Chodź - wzięłam ją za rękę - Hej Łukasz , cześć chłopaki - przywitałam się
- Hej siostra , obiad masz w kuchni - powiedział Łukasz nie odrywając głowy od ekranu
- Spoko dzięki - mruknęłam - Chodź Sarcia pobawimy się - powiedziałam
Poszłam z nią po jej zabawki , zaczęłyśmy się bawić. Bawiłyśmy się do wieczora , później zrobiłam kolacje i położyłam ją spać. Sama zeszłam na dół coś zjeść kiedy podgrzewałam sobie jedzenie do pomieszczenie wszedł nieznany mi chłopak. Brązowooki , wysoki brunet.
- Jestem Erik - przedstawił się
- Maja - podałam mu rękę
Później wyszedł a ja zjadłam obiad. Po zjedzonym obiedzie poszłam do swojego pokoju , gdzie wzięłam szybki prysznic i położyłam się do łóżka. Sprawdziłam portale społecznościowe , nic nie było ciekawego oprócz zaproszeń od chłopaków z Bvb przyjęłam je i poszłam spać.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz