- Łukasz dlaczego Ewa się pakuje ?? - spytałam go wchodząc do pomieszczenia
- COOO?!-zdziwiłam się
- Zdradziła go z jakim polakiem jak była ostatnio w Waszej ojczyźnie - wyjaśnił szybko Marco
- Japierdole zawsze wiedziałam , że nie jest Ciebie warta - stwierdziłam siadając obok brata przytulając go - Będzie dobrze - odparłam
W pewnym momencie do pomieszczenia weszła Ewa.
- Łukasz proszę wybacz mi - mówiła przez łzy - Nie chciałam tego - powiedziałam
- Powiedz może jeszcze, że On Cię zgwałcił - syknęłam do niej
- Przestań się wtrącać , to nie Twój interes - powiedziała
- Mój bo to mój jedyny brat - wstałam z kanapy i do niej podeszłam
- Sara zostaje ze mną - mruknęła
- Nigdy w życiu , zostaje z Nimi tutaj jest jej dom- odparł ostro Łukasz
- Nie odbierzesz mi jej - oświadczyła
- Zobaczymy - wtrąciłam
- Sara potrzebuje matki - oświadczyła
- Matki , która się puszcza ?? Wątpię w to - syknęła
Po moich słowach wyszła trzaskając drzwiami. Łukasz spokojnie opadł na kanapę zakrywając twarz dłońmi.
- Pomożesz mi przy Sarze?? - spytał po chwili
- Jasne , że tak będę się nią opiekować jak ty będziesz na treningach - powiedziałam
- Dziękuje kochana jesteś - uśmiechnął się do mnie lekko - Dobra zmieńmy temat.Wy się jeszcze nie znacie to jest Henrich. Henrich to moja siostra Majka - przedstawił mnie
- Hej jestem Maja - uśmiechnęłam się i podałam mu dłoń
- Mów mi Miki - odparł
- Łuki już wiesz dlaczego nie mam chłopaka- powiedziałam
- W sumie Ci się nie dziwię - parsknął śmiechem
- Nie no żaden nie rzucił mnie jeszcze na kolna jednym uśmiechem - mruknęłam
- No tak panna Piszczek i jej wysokie wymagania - uśmiechnął
Udałam się do swojego pokoju , gdzie wzięłam szybki prysznic , ubrałam , pomalowałam , uczesałam się. Wyszłam ze swojego pokoju , postanowiłam zobaczyć co u małej Sarci , już nie spała, więc wzięłam ją na ręce , przebrałam ją i zeszłam do kuchni, gdzie siedział Łukasz w towarzystwie przyjaciół.
- Ładnie Ci z dzieckiem na ręku - zauważył Marco
- EEE... dzięki - zaczerwieniłam się
- Tato cześć - mała dziewczynka wyrwała mi się z objęć i pobiegła do Łukasza.
Ten poszedł z nią do kuchni , gdzie przygotował jej śniadanie. Sama nie byłam gotowa na śniadanie. Również nie miałam na nie ochoty przez to co stało się rano. Usiadłam między zawodnikami BVB.
- Piękny mecz - pochwaliłam ich
- Dzięki - powiedzieli równocześnie Marco z Auba
- Gratuluję strzelenia 3 bramek - pogratulowałam Gabończykowi
- Dzięki - uśmiechnął się do mnie
- A Tobie ładnie z opaską kapitana - zaśmiałam się z Reusa
- Fajnie , że mogłem ją mieć na swoim ramieniu - powiedział
W odpowiedzi tylko się uśmiechnęłam , wiedziałam że ten człowiek ma coś irygującego w sobie. Coś co mnie do niego ciągnęło ale nie wiedziałam co. To było naprawdę ekscytujące uczucie.
- Przejdziemy się ?? - spytał mnie Marco wyrywając mnie z rozmyślań na temat jego osoby
- Jasne - powiedziałam i wstałam z kanapy ,
Wyszłam z pokoju udając się do kuchni , gdzie siedział Łukasz z Sarą.
- Łukasz poradzisz sobie beze mnie ?? - spytałam go
- Tak a co? - spytał
- Wychodzę- oznajmiłam
- Z Marco ?? - spytał
- Tak - mruknęłam
- Ok - puścił mi oczko - Chociaż wolałbym , żeby to był Erik - powiedział
- Kto?? - zdziwiłam się
- Durm i tak Ci go przedstawie - uśmiechnął się do mnie
- Ok - puściłam mu oczko i wyszłam z pomieszczenia , a później domu.
Hmmm przez całą drogę zastanawiałam się czy to randka czy tylko przyjacielskie spotkanie. Ciekawiło mnie to bardzo, ale nie wiedziałam. Z mojej strony to chyba tylko przyjacielskie spotkanie za krótko go znałam , żeby nazwać go randką. Sama nie wiedziałam czego chce.
- O czym myślisz?? - przerwał moje rozmyślania Marco
- O wszystkim i niczym - powiedział
- A dokładniej ?? - dopytywał się
- Co będę tutaj robić , na dłuższą metę nie wytrzymam w domu - wytłumaczyłam
- A co lubisz robić ? - spytał
- Fotografować , ale mam skończoną szkołę na profilu masażysta - powiedziałam
- Rób to co kochasz - uśmiechnął się do mnie
- Spróbuje - mruknęłam
- To dobrze - uśmiechnął się
Później poszliśmy do kawiarni , gdzie rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Było naprawdę dobrze , miło. Śmiałam się do łez kiedy opowiadał zabawne historie z Borussi Dortmund . Nie wiedziałam , że oni są tacy zabawni. Opowiadał mi o przyjaźni z Mario.
- Teraz opowiedz mi coś o sobie - poprosił
Opowiadałam mu o naszym dzieciństwie , o naszej małej wsi poprostu o wszystkim. Było naprawdę fajnie i zabawnie. Później odprowadził mnie do domu i sam udał się do swojego mieszkania. Weszłam spokojnie do przedpokoju a już mała Sarcia rzuciła się na mnie.
- Gdzie Twój tato?? - spytałam ją
- W salonie z kolegami - powiedziała
- Chodź - wzięłam ją za rękę - Hej Łukasz , cześć chłopaki - przywitałam się
- Hej siostra , obiad masz w kuchni - powiedział Łukasz nie odrywając głowy od ekranu
- Spoko dzięki - mruknęłam - Chodź Sarcia pobawimy się - powiedziałam
Poszłam z nią po jej zabawki , zaczęłyśmy się bawić. Bawiłyśmy się do wieczora , później zrobiłam kolacje i położyłam ją spać. Sama zeszłam na dół coś zjeść kiedy podgrzewałam sobie jedzenie do pomieszczenie wszedł nieznany mi chłopak. Brązowooki , wysoki brunet.
- Jestem Erik - przedstawił się
- Maja - podałam mu rękę
Później wyszedł a ja zjadłam obiad. Po zjedzonym obiedzie poszłam do swojego pokoju , gdzie wzięłam szybki prysznic i położyłam się do łóżka. Sprawdziłam portale społecznościowe , nic nie było ciekawego oprócz zaproszeń od chłopaków z Bvb przyjęłam je i poszłam spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz