- Hej Łuki - pocałowałam go w policzek
- Hej Majka siadaj zrobiłem śniadanie - uśmiechnął się do mnie
Od kiedy jestem z Marco Łukasz zachowuje się wobec mnie jakoś inaczej. Ciekawiło mnie dlaczego. Zajadałam kanapki zrobione przez mojego brata była naprawdę dobre. Uśmiechnęłam się pod nosem.
- Co tam?? - spytał mnie przerywając ciszę między nami
- Dobre to śniadanie - uśmiechnęłam się
- Cieszę się że Ci smakują - szeroko się uśmiechnął
- Kto zostaje z Sarą kiedy nas nie będzie?? - spytałam go
- Ewa - odparł
- Serio ?? - zdziwiłam się
- To jest jej matka nie mogę ograniczać jej kontaktów z małą bo Sara ją potrzebuje - powiedział
- Wiem - mruknęłam
- To nie będzie miało wpływu na rozwód - oznajmił
- To dobrze - zdążyłam tylko tyle powiedzieć bo rozległ się dzwonek do drzwi
- Hej , gdzie Sara?? - spytała moja bratowa
- Na górze wiesz co i jak ?? - spytał ją obojętnie Łukasz
- Przecież wiesz , że tak - uśmiechnęła się do niego lekko
- Idziemy Łukasz bo się spóźnimy - powiedziałam
- Tak , będziemy po treningu - oznajmił Ewie i wyszedł z domu kierując się do samochodu , ja w ciszy podążałam za Nim.
W tracie drogi na Indunę między nami panowała głucha cisza, straszna cisza.
- Łukasz? - spytałam go przerywając ciszę
- Hmmm- podniósł lewą brew
- Chcesz do Niej wrócić ?? - spytałam go
- Sam nie wiem , zrobiła co zrobiła ale to matka mojej ukochanej jedynaczki , a poza tym ją kocham - odparł
- To może dasz jej szansę - powiedziałam kiedy wjechaliśmy na parking
- Nie wiem - mruknął wychodząc z auta
Wtedy zobaczyłam swojego chłopaka , jak zwykle wyglądał obłędnie. Kiedy mnie zobaczył podszedł do mnie i złożył na moich ustach słodki pocałunek.
- Hej piękna , pięknie wyglądasz - powiedział łapiąc mnie za rękę prowadząc z stronę swoich znajomych
- Hej rudasku ty też wyglądasz dobrze - uśmiechnęłam się do niego
- Hej chłopaki wy już znacie moją piękność ale dziewczyny już nie. To jest Maja moja dziewczyna i siostra Łukasza - przedstawił mnie
- Cathy Hummels żona Matsa - uśmiechnęła się do mnie brunetka
- Maja - podałam jej rękę
- Jestem Jenny Schmelzer żona Marcela - uśmiechnęła się do mnie blondynka
Razem poszłyśmy na trybunę obie dziewczyny okazały się mi bardzo bliskie. Były dla mnie jak siostry od razu się polubiłyśmy , Marco wiedział komu mnie przedstawić , chyba dobrze mnie znał. Inne dziewczyny też były fajne ale one okazały się najlepsze jak dla mnie. W sumie jeszcze dziewczyna Juliana Weigla - Sarah była miła. Może dlatego , że byłyśmy w zbliżonym wieku. Poznałam dziewczyny Romana Weidenfellera - Lisę , Romana Burkiego - Nastassję , żonę Sokratisa - Xhanti , dziewczynę Swena Bendera- Siomone , partnerkę Jonasa Hofmana - Lenę , dziewczynę Ilkaya Gundogana - Silę , która okazała się siostrą Nuriego Sahina , dziewczynę Mortiza Leitnera - Lisę , żoną Nuriego Sahina - Tugbę , była także wcześniej poznana przeze mnie Alysha żona Auby. Ile ich było i jak je zapamiętać i nie pomylić. Każda z nich była inna ale wszystkie okazały się dziewczynami , z którymi dało się porozmawiać. No tak ich partnerami byli sławni piłkarze więc musiały być otwarte na wszystko i wszystkich. Razem z Cathy , Jenny i Sarah stwierdziłyśmy , że musimy wybrać się na wspólne zakupy , zapisałam im swój numer telefonu.
- Kochana opowiadaj jak poznałaś się z Marco?? - spytała mnie Cathy
- Och to głupia opowieść - uśmiechnęłam się na samą myśl o tym
- Powiedz Nam - zrobiły maślane oczy
- Okey okey. To było zaraz po tym jak przyleciałam do Dortmundu , rozpakowałam się a Łukasz pojechał na trening. Kiedy wrócił zeszłam na dół , spojrzałam na nich i mnie olśniło myślałam , że nie przestanę się gapić on tak spokojnie siedział na kapanie i się we mnie wpatrywał. Wtedy poznałam także Aubę , Matsa, Mikiego i Matthiasa . Mało romantyczne , za to dzień poźniej widział mój tyłek . Mega wtopa- zaśmiałam się
- Czemu ?? - spytała Jenny
- Bo to były dość wycięte majteczki - spaliłam buraka
- Ale czekaj czego on Cię taką zobaczył ?? - spytała Jenny
- No bo Łukasz jak zwykle był na treningu , a Ewa w Sarą były u jej rodziców w Polsce. Byłam sama w domu więc zeszłam w piżamie jeśli to tak można nazwać na dół , włączyłam sobie muzykę zaczęłam tańczyć do rytmu , nie słyszałam jak weszli , kiedy się odwróciłam spostrzegłam, że się na mnie patrzył , wypuściłam z ręki kubek - uśmiechnęłam się
- To widzę , że przygody mieliście - zaśmiała się Cathy
- Żebyś wiedziała kochana - powiedziałam z szerokim uśmiechem
Kiedy trening się skończył udałam się z resztą Wag's pod szatnie żeby poczekać na naszych chłopaków. Jakby mi kiedyś ktoś powiedział , że będę należeć do Wag's BvB to był kazała mu się popukać po głowie , a teraz nie tylko mam tutaj brata ale także chłopaka i przyjaciółki. Żyć nie umierać. Pomału każdy zawodnik opuszczał budynek. Mi oczywiście najdłużej przyszło czekać gdyż mój chłopak najdłużej nakładał żel na włosy. Kiedy wyszedł złożył na moich ustach słodki pocałunek. Jejku aż zakręciło mi się w głowie.
- Gdzie Łukasz ?? - spytałam go
- Poprosił mnie żeby się Tobą zajął bo chciał pogadać szczerze z Ewą - powiedział - A uwierz mi , że pilnowanie Ciebie to dla mnie czysta przyjemność - uśmiechnął się zawadiacko
- W takim razie zabierz mnie stąd bo chce mi się jeść - uśmiechnęłam się do niego
- Pojedziemy do mnie i tam coś zjesz - powiedział
- Okeey - złapałam go za rękę i poprowadziłam w stronę jego domu
- A jak dziewczyny Cathy , Jenny i Sarah widziałem , że dużo rozmawiałyście i śmiałyście się ?? - spytał
- Są naprawdę fajne i umówiłam się z nimi na zakupy - uśmiechnęłam się idą w stronę jego domu
Wszyscy ludzie patrzyli na nas gdy szliśmy ulicami miasta , no tak nie często widząc piłkarza na ulicy. Choć bardzo mnie to dziwiło bo przecież chłopaki często umawiali się na wypady na miasto. Wkońcu doszliśmy do mieszkania Marco, pierwszy raz byliśmy tam zupełnie sami. Zdjęłam buty i poszłam do salonu.
- Marcoś chodź - poklepałam miejsce obok siebie
Chłopak podszedł do mnie i usiadł.
- Co tam?? - złapał mnie za rękę
- Nic chciałam się do Ciebie przytulić - powiedziałam
Ten na moje słowa mnie przytulił mocno do siebie i pocałował mnie we włosy.
- Kocham Cię rudzielcu - mruknęłam
- Też Cię kocham - powiedział
- Może nauczysz mnie grać - wskazałam na Playstation
- Jasne - ucieszył się i podbiegł po dżojstiki
- Co teraz?? - spytałam kiedy podał mi przedmiot do ręki
Zaczął pokazywać mi różne rzeczy , cóż to okazało się mega łatwe w teorii , a w praktyce dużo dużo trudniejsze. Nie obyło się bez śmiechu i okrzyków. Raz wygrałam może dlatego , że ja grałam BVB a on jakąś azerską drużyną albo dawał mi fory. Po paru godzinach gry zgłodniałam więc postanowiliśy coś zjeść. Marco zrobił jakiś obiad. Był naprawdę dobry. Ja pozmywałam po obiedzie , w sumie nie ja a zmywarka , ja tylko wyjęłam z Niej rzeczy. Weszłam do przestronnego salonu , oglądał coś w Tv usiadłam obok Niego i przytuliłam się. Było mi tak dobrze , nie chciałam żeby to się zmieniało. Położyłam mu głowę na ramieniu , a on złapał mnie za rękę.
- Co tam?? - zapytał
- Mogłabym tak wiecznie - uśmiechnęłam się po nosem
- Jak?? - spytał
- Tak siedzieć bezczynnie - powiedziałam podnosząc głowę patrząc na niego
- Też bym chciał - mruknął i pocałował mnie w usta
Siedzieliśmy tak rozmawiając , śmiejąc się. Jak to mówią szczęśliwi czasu nie liczą. Kiedy spojrzałam na zegarek okazało się , że jest 22.
- Będę się zbierać - oznajmiłam
- Zostań - poprosił robiąc maślane oczy
- Nie mogę Łukasz będzie się martwił - powiedziałam
- Jesteś ze mną , przecież o tym wie - przytulił mnie
- Zadzwonisz do Niego?? - spytałam
- Ok - pocałował mnie w usta
Poszłam do salonu , gdzie usiadłam na kanapie. Czekałam na Marco , który rozmawiał z moim bratem. Kiedy skoczył przyszedł do mnie. Kucnął na przeciw mnie .
- Łukasz mówi , że możesz zostać bo przecież jesteś dorosła - uśmiechnął się
- W sumie - zaśmiałam się i popchnęłam go na podłogę
- Ej - krzyknęłam kiedy pociągnął mnie za sobą
- Ty pierwsza zaczęłaś - zaczął mnie łaskotać
- Przestań proszę Cię - śmiałam się do łez
- Dobrze misiu - pocałował mnie z brzuch i podniósł się z podłogi
Podał mi dłoń i pomógł wstać. Uśmiechnęłam się do Niego szeroko.
- Chodź spać bo jest trochę jest późno a ja jutro rano mam trening - powiedział
- Wiem w takim razie prowadź - uśmiechnęłam się i poszłam za nim
- Masz tu moją koszulkę - podniósł brwi do góry
- Dzięki - powiedziałam i poszłam do łazienki
Tam wzięłam szybki prysznic , wytarłam ciało , ubrałam koszulkę Marco i z niej wyszłam. Marco siedział w samych bokserkach. Zaparło mi dech , był w każdym razie calu perfekcyjny.
- Na co patrzysz?? - spytał
- Na lampę - odparłam szybko - Bardzo ładna wiesz- dodałam
- Przestań udawać - powiedział podchodząc do mnie - Ale dziękuje - dodał
- Dobra na Ciebie patrzyłam - pokazałam mu język
- Idę się kąpać , nie uciekaj zaraz przyjdę do Ciebie - oznajmił i pocałował mnie z usta
- Dobrze - uśmiechnęłam się do niego
Kiedy zamknęły się drzwi weszłam do jego łóżka , pachniało nim. Zrobiło mi się słodko i chciało mi się spać. Zamknęłam na chwilę oczy , usłyszałam , że ktoś otwiera drzwi i wchodzi do łóżka. Marco pachniał jak zawsze, męsko i specyficznie.
- Śpisz ?? - spytał
- yhymmm - mruknęłam
- To śpij kochana - mruknął mi do ucha
- Kocham Cię - powiedziałam i odwróciłam się do niego
- Też Cię kocham - przytulił mnie
W tym momencie odpłynęłam w Krainę Morfeusza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz