wtorek, 10 listopada 2015

Rozdział5: Nie żartuje...

Marco doznał kontuzji mięśnia przywodziciela i nie mógł zagrać w 147 derbach Zagłębia Ruhry z Schalke. To oznaczało także , że nie zostanie powołany do kardy Niemiec na mecze towarzyskie.
Najlepszym uczuciem jak mnie spotkało to fakt , że spędzę z Nim więcej czasu , było mi go żal bo zależało mi na nim , na jego zdrowiu.
Dziś obudziłam się w dość dobry humorze , była niedziela , 8 rano a obok mnie leżał mój chłopak. Marco wczoraj został u mnie na noc. Łukasz miał rację mówiąc , że dwuosobowe łóżko kiedyś mi się przyda i przydało. Leżałam w jego objęciach , bawiąc się jego włosami, uśmiechnął się przez sen.
Nie chciałam go budzić bo wyglądał tak słodko gdy spał. Niestety jego telefon zaczął grać na cały głos.
- Marco telefon Ci dzwoni - szturchnęłam go
- Coo ?? - spytał zaspany
- Telefon Ci dzwoni - oznajmiłam lekko się uśmiechając
- Jak to Auba to go zabije - powiedział łapiąc telefon - Nie to Melanie , moja siostra - dodał
Wyszłam z łóżka nie chcąc mu przeszkadzać w rozmowie ale mnie zatrzymał. Złapał w pasie i nie chciał puścić. Tak zostałam przygnieciona przez swojego chłopaka. Rozmawiał o czymś bardzo szybko i po niecałych 10 min się rozłączył.
- Czemu chciałaś mi uciec ?? - spytał
- Nie chciałam przeszkadzać - oznajmiłam
- Ty mi nigdy nie przeszkadzasz. Mel chce Cię poznać ,będzie na dzisiejszym spotkaniu z mężem więc będzie okazja - powiedział
- Twoja siostra - powtórzyłam z lękiem
- Tak Melanie , ona jest spoko możesz być pewna , że Cię zaakceptuje - uśmiechnął się do mnie po czym złożył pocałunek na moich ustach - A propo to kiedyś musiało się stać , ja znam Twojego brata a ty mojej siostry nie - dodał widząc moją rozmarzoną minę
Położyłam tylko głowę kręcąc głową bez przekonania. Marco widząc moją minę zaczął mnie łaskotać , a ja krzyczałam , żeby przestał. W pewnym momencie do mojego pokoju wszedł rozgniewany Łukasz.
- Ludzie jest 8 rano dajcie jeszcze pospać - powiedział
- To on mnie zaatakował - uśmiechnęłam się do brata
- Marco zostaw ją albo zawiąż jej usta , żeby tak głośno nie krzyczała- oznajmił Piszczek
- Ok - Marco tylko poruszał charakterystycznie brwiami
- Tylko za wcześnie nie zrób jej małych Reusów - poprosił i wyszedł
- Jaki on jest głupi - zaśmiałam się z brata
- Jak myślisz zagra ?? - spytał mnie Marco
- Nie wiem , fajnie by było - uśmiechnęłam się wstając
- Gdzie idziesz?? - spytał mnie patrząc jak wyciągam czystą bieliznę z szuflady komody
- Idę wziąć prysznic - uśmiechnęłam się lekko do niemieckiego piłkarza
Kochałam go i to bardzo , rozebrałam się weszłam pod prysznic , wykąpałam się , wytarłam i z niej wyszłam. Zapominając , że jestem w bieliźnie a w pokoju obok jest mój chłopak.
- Ładnie wyglądasz - mruknął Marco kiedy wyszłam
- Dzięki ale czuje się rozebrana - uśmiechnęłam się
- Mnie się taka podobasz - podniósł jedną brew
- Wiem - pokazałam mu język i weszłam do garderoby
Stylizacja #1 ♥Nie wiedziałam w co mam się ubrać , nie dość tego , że dziś miały być derby z Schalke ,a na dodatek miałam poznać starszą siostrę Marco - Melanie. W końcu wybrałam i byłam z siebie zadowolona. Wyszłam z pokoju , nikogo nie było ale usłyszałam włączony prysznic więc wiedziałam , że Marco się kąpie. Postanowiłam , że na niego poczekam. Po paru minutach wyszedł z łazienki.
- Mogę tak iść ?? - spytałam kręcąc się dookoła
- Chodzi Ci o mecz czy o spotkanie z moją siostrą - uśmiechnął się
- Oj no pytam serio - rozzłościłam się na niego
- Dla nie to możesz iść nawet nago - odparł
- Jesteś okropny wiesz?? - spytałam
- Przecież wiesz , że żartuje - złapał mnie w tali
- Nie nie wiem - udałam obrażoną - powiedziałam
- Oj no kochanie nie rób takiej miny słońce - poprosił
- Niech będzie - poczochrałam mu włosy
- Chodźmy na dół na śniadanie pewnie Ewa już czeka - puścił mi oczko
Nie mylił się gdy tylko zeszliśmy na dół moja szwagierka Ewa. Cóż Łukasz jej wybaczył i są razem . Nie wtrącam się w ich relacje bo po co. Kocham brata ale to była tylko i wyłącznie jego decyzja i chyba podjął słuszną. Choć sama często zastanawiałam się jak by zareagowała gdyby Marco mnie zdradził. Pewnie bym mu wybaczyła bo przecież bardzo mocno go kocham. Kocham go jak nikogo innego.
- Hejka Ewka - uśmiechnęłam się do Ewy
- Hej - powiedziała
Usiedliśmy we czwórkę do stołu zjadając śniadanie przygotowane przez moją siostrę. Wszystko było naprawdę pyszne zresztą jak zawsze. Później pojechałam z Marco do jego mieszkania , gdzie mieliśmy się spotkać z jego siostrą. Teraz dopiero zaczęłam się bać. Weszłam do mieszkania , zdjęłam buty i poszłam usiąść w salonie. Podkuliłam nogi , Marco do mnie podszedł i przytulił mnie.
- Mała nie denerwuj się - pogłaskał mnie po głowie
- Nie denerwuje się - uśmiechnęłam się lekko
- Przecież widzę - puścił mi oczko
- Boje się że mnie nie polubi - wyznałam szczerze
- Melanie ?? Chyba żartujesz - uśmiechnął się
- Nie żartuje - mruknęłam
- On jest taka sama jak ja - oznajmił ale przerwał nam dzwonek do drzwi
- Pójdę otworzyć - mruknął i pocałował mnie w usta
Siedziałam w salonie sama parę minut , wkońcu mój chłopak wszedł ze swoją siostrą.
- Melanie poznaj moją dziewczynę Maję , kocham ją najbardziej na świecie. To moja siostra Melanie - przedstawił nas sobie
- Maja - podałam rękę Niemce
- Melanie - podała mi rękę z  uśmiechem - Słyszałam o Tobie w samych superlatywach - uśmiechnęła się do mnie
Siedzieliśmy razem rozmawiając o wszystkim i o niczym. Melanie opowiadała historie z ich wspólnego dzieciństwa. Pytała mnie czy mam rodzeństwo.
- Ile masz lat?? -wypaliła nagle
-22 - powiedziałam
- Marco to ma szczęście - zamyśliła się
- Czemu?? - spytałam
- Bo taka ładna dziewczyna poleciała na tego rudasa - uśmiechnęła się do mnie ciepło
- AAA tam jak widać ma chłopak szczęście - zaśmiałam się
- Ej ja tu siedzę - pomachał ręką oburzony Marco
- Nie denerwuj się - uśmiechnęłam się do niego
Później pojechaliśmy na Indunę , gdzie miały odbyć się derby. Razem z Marco i Mel usiedliśmy na sektorze dla Wag's , tam też siedział Erik i Nuri więc mój chłopak nie był samotny.
- Hej Cathy - przywitałam się z Hummelsową
- Hej Maja idziemy jutro na zakupy?? - spytała mnie
- Jasne obiecałam przecież - uśmiechnęłam się do niej
Kiedy mecz się zaczął dało się wyczuć emocje , wierni kibice BVB śpiewali i nieśli swoją drużyną do zwycięstwa . Pierwszą bramkę strzelił Shinji Kagawa. Dla Schalke wyrównał Huntelaar. Kolejną bramkę strzelił Matthias Ginter , a później Auba. Niestety mecz zakończył się wynikiem 3:2 bo kolejnego gola strzelił Huntelaar. Bądź co bądź wygraliśmy. Po zwycięstwie zeszliśmy świętować razem z drużyną.
- No gratuluję chłopaki - krzyknęłam wchodząc do szatni
-  Dziękujemy - krzyknęli
- Impreza. Dziś. U mnie - krzyknął Mats
Wszyscy pojechaliśmy do Matsa na imprezę. Chłopcy poszli pić , a my z dziewczynami poszłyśmy z dziewczynami do sypialni Matsa i Cathy. Tam wzięłyśmy sobie wino i rozmawiałyśmy o wszystkim.
- Dziewczyny muszę Wam coś powiedzieć - powiedziała po chwili Camila dziewczyna Erika
- O co chodzi - spytała zaniepokojona Jenny
- Bo ja jestem w ciąży , a Erik nie chce tego dziecka - popłakała się
- COOO- krzyknęłyśmy wszystkie zdziwione
- On chce mnie zostawić - mruknęła
- Nie mów tak - pocieszała ją Tugba
- Ale tak jest , powiedział mi , że zastanawia się nad tym - powiedziała - On myśli tylko i wyłącznie o piłce i niczym innym - dodała
Siedziałam w szoku , myślałam że Erik to miły , spokojny chłopak , który pragnie rodzinny ale jednak okazało się inaczej.
- Dziewczyny mogę porwać Wam moją piękną Maję ?? - spytał Marco wchodzący do pokoju
- Jasne - uśmiechnęła się Jenny
- O co chodzi ?? - spytałam go
- Odwieziesz mnie do domu ?? - spytał
- Jasne - uśmiechnęłam się do niego
Miał szczęście po nie zdążyłam niczego wypić , więc mogłam jechać autem. Wsiedliśmy do jego Aston Martina no i pojechaliśmy. Weszliśmy do jego mieszkania.
-Zostaniesz - spytał przytulając mnie
- Nie wiem - uśmiechnęłam się - Idę jutro na zakupy z Cathy - dodałam
- Przecież możesz pojechać stąd - powiedział
- W sumie - mruknęłam
-Chodź - złapał mnie za rękę i poprowadził w stronę jego sypialni
Tam zaczęliśmy się całować , zdjął moje ubranie. Ja rozbierałam jego. Byłam pewna , że tego chce, więc nie było najmniejszego problemu w tym , żebym mu się oddała. Wiedziałam , że mnie kocha , a ja kochałam jego. A to już początek sukcesu.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz